
Badanie przeprowadzono w 23 krajach na grupie 24 tys. osób. Okazało się, że 21 proc. respondentów wolałoby spędzić 14 lutego w towarzystwie psa czy kota niż ze swoim partnerem.
Wyjątkiem okazali się Francuzi, wśród których tylko 10 osób wybrałoby futrzanego kompana na Dzień Zakochanych.
Badanie wykazało jednak, że bardziej decydującymi czynnikami niż narodowość są tutaj płeć i poziomu zamożności. Młodsi i mniej zamożni ankietowani częściej wybierali bowiem zwierzę na walentynkowego kompana niż człowieka.
Jak podał John Wright, starszy wiceprezes Ipsosu, 25 proc. osób poniżej 35 lat woli w Walentynki towarzystwo swojego pupila. Dla porównania, w grupie 25-54 lata odsetek ten wyniósł 18 proc., a wśród osób powyżej 55 lat – 14 proc. Odpowiedzi różniły się także między kobietami i mężczyznami.
Osoby, które wybierały zwierzę zamiast partnera, to częściej osoby o niskich dochodach (24 proc.) niż osoby średnich i wysokich zarobkach (20 proc.).
"Chęć zrezygnowania z partnera na rzecz zwierzaka, nie zależy – jak mogłoby się wydawać - od płci, a raczej od wieku i zarobków badanego. Im starszy wiek, tym rzadziej wybierał on zwierzę zamiast partnera. Chociaż istnieją różnice pomiędzy poszczególnymi nacjami, to raczej jest to osobisty wybór ludzi młodych i mniej zamożnych” - podkreśla Wright.
Jeśli jednak porównać ankietowanych w poszczególnych krajach, obywatele Turcji są najbardziej skłonni spędzić Walentynki ze zwierzęciem niż z partnerem (49 proc.).
Na kolejnych miejscach znalazły się Indie (41 proc.), Japonia (30 proc.), Chiny (29 proc.), USA (27 proc.) i Australia (25 proc.).
Wśród narodów najmniej skłonnych do spędzenia Walentynek w obecności futrzaka znaleźli się Francuzi (10 proc.), Meksykanie (11 proc.), Holendrzy (12 proc.) oraz Węgrzy (również 12 proc.).








